Zeszłoroczne wakacje przejdą do historii. Może nie z powodu ich egzotyczności (choć jej smak czasami można była poczuć), lecz ilości zwiedzonych krajów oraz przejechanych kilometrów. Jak na jedne wakacje zwiedziliśmy 6 krajów, przejechaliśmy ponad 4300 kilometrów. Oczywiście motywem przewodnim była Rumunia i Bułgaria, o której myśleliśmy od dłuższego czasu. Jednak różne, najczęściej niestety niezgodne z prawdą, opinie powstrzymywały nas przed podjęciem decyzji: “Jedziemy tam na wakacje!”
Na poważnie wyjazdem zaczęliśmy się interesować w marcu, kiedy to należało zadecydować, gdzie spędzimy tegoroczne wakacje. Postanowiliśmy z moim tatą, że jedziemy do Rumunii i Bułgarii, aby naocznie przekonać się o Cyganach, o których krążyły bardzo niepochlebne opinie w moim środowisku.
Nasz plan na wakacje polegał na tym, aby kilka dni spędzić w rumuńskich Karpatach i nad Morzem Czarnym, a później przejechać całą Riwierę Bułgarską i znaleźć kwaterę gdzieś na samym jej południu (braliśmy pod uwagę: Carevo, Ahtopol, Sinemorec i Rezovo).
